Policjanci z gdańskiej komendy wojewódzkiej zatrzymali dwóch kolejnych mężczyzn podejrzanych o zabójstwo 45-letniej mieszkanki powiatu lęborskiego. Kobieta została znaleziona martwa pod koniec maja br. Do tej sprawy wcześniej został już zatrzymany 44-latek, który przebywa w areszcie. 24 i 34-latek także zostali tymczasowo aresztowani. Grozi im kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Pod koniec maja br. policjanci zostali zawiadomieni o zaginięciu 45-letniej mieszkanki powiatu lęborskiego. Mundurowi od razu rozpoczęli jej poszukiwania. W związku z podejrzeniem, że mogło dojść do przestępstwa do poszukiwań zostało zaangażowanych kilkudziesięciu policjantów wspieranych przez funkcjonariuszy innych służb i mieszkańców powiatu. Następnego dnia odnaleziono ciało poszukiwanej kobiety. Wszystko wskazywało na to, że doszło do zabójstwa. Na miejscu pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza wraz z technikiem kryminalistyki. Przeprowadzono oględziny z udziałem prokuratora i zabezpieczono ślady.
Jeszcze w dniu zgłoszenia zaginięcia policjanci zatrzymali 44-letniego męża kobiety. Mężczyzna został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut zabójstwa i został tymczasowo aresztowany.
Do pracy nad szczegółowym wyjaśnieniem zbrodni zostali zaangażowani najlepsi specjaliści z gdańskiej komendy wojewódzkiej, którzy ściśle współpracowali z prokuratorami z Prokuratury Okręgowej w Słupsku. Śledczy pracowali wielotorowo – przesłuchiwali świadków i działali operacyjne. Zabezpieczone ślady poddali badaniom. W wyniku szeroko zakrojonych czynności śledczych zebrano materiał dowodowy, który pozwolił na wytypowanie kolejnych osób mających związek z zabójstwem.
W piątek rano kilkunastu policjantów z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku wspieranych przez gdańskich antyterrorystów weszło jednocześnie do pięciu mieszkań. Policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 24 i 34 lat podejrzanych o zabójstwo. W trakcie przeszukań funkcjonariusze zabezpieczyli m. in. dopalacze, kolejne ślady związane ze zbrodnią, pieniądze, telefony komórkowe i nośniki danych.
Zatrzymani zostali doprowadzeni do Prokuratury Okręgowej w Słupsku, tam prokurator przedstawił im zarzuty zabójstwa. Z zebranych dowodów wynika, że mężczyźni działali wspólnie i w porozumieniu na podstawie wcześniej ustalonego podziału ról. W niedzielę sąd zastosował wobec nich środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Za zabójstwo grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Do redakcji Telewizja.Patriot24.net zgłosiła się osoba, która poprosiła nas o zainteresowanie się sprawą funkcjonariuszki Policji z Wyszkowa. Jednym z wątków, który zwrócił naszą szczególną uwagę, jest spotkanie w lesie, przy samochodzie, podczas którego policjantce miał zostać przekazany indeks związany z jej kształceniem w policyjnej uczelni w Szczytnie.
Coraz więcej dzieci i młodzieży korzysta z kasków podczas jazdy rowerem i hulajnogą elektryczną – wynika z pierwszych obserwacji Policji po wejściu w życie nowych przepisów w czerwcu. Obowiązek używania kasków przez osoby do 16. roku życia ma zwiększyć bezpieczeństwo najmłodszych. PZU przekazało policjantom w całym kraju 3,6 tys. kasków, które są rozdawane dzieciom podczas kontroli i spotkań profilaktycznych.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
15-letni kierowca motocykla zignorował sygnały policjantów do zatrzymania się i podjął brawurową ucieczkę, przewożąc pasażera - swojego równolatka. Nastolatkowie zostali szybko zatrzymani przez wodzisławskich mundurowych. Teraz o ich dalszym losie zdecyduje sąd rodzinny i nieletnich.